Otwarte soboty, warsztaty i wieczory z lampami
Kilka razy w miesiącu pracownia na Kwiatowej robi się trochę mniej warsztatem, a trochę bardziej miejscem, do którego po prostu można wejść. Nie trzeba niczego kupować. Chcesz zobaczyć, jak powstaje abażur, albo sprawdzić, czy mosiądz w Twoim salonie nie będzie za ciepły? Tu jest na to czas.

Pierwsza sobota miesiąca: wchodzisz bez zapisów
Od 10:00 do 14:00 drzwi od podwórza są otwarte dla każdego. Marta pokazuje gotowe lampy i próbnik tkanin, Ola zwykle siedzi przy maszynie i szyje to, co akurat jest w zamówieniach. Można zadawać pytania, dotykać, zapalać, przymierzać osłony do podstaw. Wstęp jest wolny.
Czy można przyjść z dziećmi? Jasne, tylko stolarnia jest wtedy zamknięta na klucz — piły i szlifierki to nie zabawki, nawet wyłączone. Najwięcej ludzi bywa koło południa, więc jeśli chcesz pogadać spokojnie, przyjdź na otwarcie.
Czwartkowy warsztat: szyjesz własny klosz
Raz w miesiącu, w czwartek od 17:00, siadasz przy stole z Olą i robisz abażur od zera: wybierasz len, kroisz, kleisz na stelaż, wykańczasz brzegi. Całość trwa około trzech i pół godziny, z przerwą na herbatę. Przy stole jest miejsce dla kilku osób, nie więcej, żeby każdy miał ręce Oli w zasięgu.
Ile to kosztuje? 320 zł za osobę, w cenie materiał, stelaż do wyboru z dwóch średnic i podstawka z oprawką, więc wychodzisz z gotową lampą. Zapisujesz się przez telefon. Weź coś, co możesz pobrudzić klejem — fartuchy mamy, ale rękawy zawsze jakoś znajdą drogę do kleju.
Wieczór z lampami: zobacz światło po zmroku
Od listopada do lutego ciemno robi się przed piątą, a to najlepszy moment, żeby ocenić lampę. W dzień każda wygląda przyzwoicie. Wieczorem widać, czy tkanina daje miękkie światło, czy razi, i czy barwa żarówki nie zabija koloru ścian. Dlatego we wtorki między 17:00 a 19:00 umawiamy pojedyncze wizyty w showroomie, przy zgaszonym górnym świetle.
Przynieś zdjęcie pokoju albo próbkę farby — Paweł podłączy kilka lamp na stole i zmieni żarówki, aż trafi się to, co pasuje. Wizyta jest bezpłatna, trwa mniej więcej godzinę. Często to właśnie wtedy ktoś rezygnuje z zimnej, białej barwy, którą miał w planach, i wybiera coś cieplejszego — albo odwrotnie, bo w gabinecie do pracy przy biurku miękkie, żółte światło po prostu męczy oczy.
Najbliższe terminy
| Kiedy | Co | Jak się zapisać |
|---|---|---|
| czw., 22 października, 17:00 | Len na stelażu, grupa jesienna | przez telefon, 320 zł |
| sob., 7 listopada, 10:00–14:00 | Otwarta pracownia | bez zapisów |
| czw., 19 listopada, 17:00 | Stożek z lnu i bawełny | u Marty, zostały dwa miejsca |
| wtorki od 3 listopada, 17:00–19:00 | Wieczór z lampami | umawiane pojedynczo, około godziny |
| sob., 5 grudnia, 10:00–14:00 | Otwarta pracownia przed świętami | bez zapisów |
| czw., 10 grudnia, 17:00 | Abażur na prezent, z pakowaniem | zapisy od 16 listopada |
Co z zamówieniami, kiedy pracownia jest otwarta dla gości?
Idą normalnie. W soboty nie przyjmujemy wprawdzie zaliczek i nie wydajemy gotowych rzeczy, ale można wszystko omówić, wybrać tkaniny i zarezerwować termin. Potem Marta oddzwania w poniedziałek z wyceną. Jeżeli w sobotę zakochasz się w czymś z wystawy, odłożymy to do wtorku — dłużej nie, bo egzemplarze z ekspozycji szybko znikają.
Po warsztacie lampa jest Twoja od razu, ale klej pod kloszem schnie do rana. Dlatego pakujemy ją w luźny karton i prosimy, żeby pierwszą noc postała zgaszona. Drobne poprawki — wyprostowany szew, podklejony brzeg — robimy za darmo, jeśli przyniesiesz ją w ciągu miesiąca.
Grupy, pracownie projektowe, studenci
Architekci wnętrz i studenci wzornictwa często pytają o wizytę w większym gronie. Da się to zrobić w zwykły dzień roboczy, najlepiej rano, zanim ruszy stolarnia. Zadzwoń pod +48 42 817 37 28, Marta dobierze termin i powie, kto akurat będzie przy stołach.